Zajączek i inniW bardzo złym humorze fukający miś, chodzi po lesie, szukając komu by tu wpierdolić. Nawinął mu się zając:
- Czego ty zając po lesie bez czapki się włóczysz? - pyta miś.
- No, bo, ja tego...
Miś SRU... zającowi w łeb!
Trochę mu to ulżyło, ale nie na długo. Po jakimś czasie, znowu zrobił się chmurny, znowu szukał kogoś, na kim mógłby się wyładować. Spotkał wilka, zwierzył mu się, wilk mu poradził, aby poszli do zająca.
- Ale już dałem raz zającowi w łeb... - stwierdza z żalem miś.
- Co się tam będziesz przejmował, daj mu jeszcze raz! - zachęca wilk.
- Ale, za co?
- Poproś go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlaśniesz, bo chciałeś bez filtra, a jak ci da bez filtra...
- No dobra - zgadza się miś.
Idą, spotykają zająca:
- Te, zając daj papierosa!
- A z filtrem, czy bez filtra? - pyta zając.
- A czego ty zając po lesie znowu bez czapki się włóczysz?
[powrót]