DebeściakZ dziury wychyla łeb niemiecka mysz, looka na boki, kota nie ma, wyskakuje, biegiem ile sił do barku, nalewa sobie browara, wychyla i spierdala czym prędzej do nory.
Za chwilę wychyla łeb francuska mysz, looka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, winko i z powrotem do norki.
Za moment mysz ruska, loooka na boki, kota nie ma, biegiem do baru, wali spirytus i spierdala do dziury.
Następna mysz polska, looka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, wali setę, rozgląda się na boki, sierściucha nie ma, wali drugą setę, patrzy dookoła, nie ma kota, wali trzecią setę, potem czwartą i piątą. Po piątej siada, rozgląda się dookoła, kota nie ma i mruczy:
- No to kurwa poczekamy!
[powrót]