DebeściakNa meczu piłkarskim siedzi facet w ostatnim rzędzie na sektorze. W pewnej chwili wyciąga swój interes i zaczyna się onanizować. Siedzący przed nim gość odwraca się a ten jakby nigdy nic dalej... Po chwili obraca się kolejny kibic, i następny, i następny... Po chwili cały sektor się już gapi, cały stadion, piłkarze i sędziowie nawet stanęli w miejscu... A facet dalej nie reaguje...
W końcu dochodzi z głośnym okrzykiem uooochhhh...
Zapala papierosa, zaciąga się powoli... lekko zmieszany rozgląda się i mówi:
- Przepraszam, a tu nie wolno palić?
[powrót]