RóżneBety robi obiad, gdy przez okno widzi sąsiada Franka. Zdziwiona, że to nie jej mąż John wraca z pracy, pyta go, co się stało. Frank na to, że ma złą nowinę, bo był wypadek w browarze, gdzie on i mąż Bety razem pracują.
Zaszokowana Bety pyta czy z jej mężem Johnem jest wszytko ok.
- Niestety, ale John zginął w czasie tego wypadku - odpowiada Frank
- Ale jak to się stało? - płacze Bety.
Wpadł do warzelni piwa i utonął - odpowiada Frank.
Szlochając Bety pyta przez łzy:
- Ale czy chociaż miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie - odpowiada Frank. - Zanim utonął to wyłaził z beczki pięć razy żeby się odlać.
[powrót]