RóżneFacet chciał sobie kupić jakieś drapieżne zwierzę, żeby zagryzło mu teściową, ale w sklepie były tylko pelikany.
Sprzedawca powiedział, że są one wyjątkowo groźne, więc kupił dwa do domu.
Postanowił je wypróbować:
- Pelikany na stół!
Pelikany totalnie rozpieprzyły stolik.
Facet wniebowzięty mówi dalej:
- Pelikany na krzesło!
Ptaki rozdziobują krzesło.
Nagle wchodzi teściowa i od progu krzyczy:
- A na chuj ci pelikany?
[powrót]