Mąż i żonaDwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu:
- Wiesz... nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu 200 metrów od domu, dojeżdżam na luzie i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty przed domem i skradam się na piętro, przebieram się w łazience... a ona i tak zawsze się budzi i wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Stary, masz złą technikę! Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu i hamuję z piskiem opon, trzaskam z całych sił drzwiami, tupię i wpadam do pokoju, po czym klepię ją w tyłek i mówię: "Co powiesz na numerek?" Zawsze udaje, że śpi...
[powrót]