Mąż i żonaMąż i żona w dwudziestą rocznicę ślubu wybrali się do dobrego lokalu na kolację.
Wchodzą.
Szatniarz:
- Dobry wieczór Panie Tadziu. Miło Pana widzieć.
Żona zdziwiona do męża:
- To on Ciebie zna?
Mąż:
- Ależ skąd, to pomyłka.
Podchodzi kelner do stolika:
- Panie Tadziu, to co zwykle?
Żona zdenerwowana:
- No i co teraz mi powiesz?
Mąż:
- No wiesz, byłem tu raz służbowo z szefem i kolegami.
Rozpoczął się program rozrywkowy - striptease.
Konferansjer pyta:
- Kto dzisiaj zdejmie majteczki Andżeli?
Cała sala skanduje:
- Pan Tadziu! Pan Tadziu!
Żona wściekła:
- Natychmiast wychodzimy.
Wracają taksówką do domu. Żona nie może się uspokoić, okłada męża pięściami.
Taksówkarz odwraca się:
- No, Panie Tadziu, tak agresywnej dziwki, to jeszcze nie wieźliśmy.
[powrót]