KowalskiIdzie Kowalski z całkiem siną, opuchniętą gębą i dźwiga dwie walizki.
- Ty, Kowalski - pyta Nowak - kto ci tak gębę urządził?
- Teściowa mnie sprała.
- Ach! Jak mnie by tak teściowa sprała, to ja bym ją poćwiartował.
- A ty myślisz, że co ja niosę w tych walizkach?
[powrót]