BacaLetniczka wybrała się na przechadzkę w góry. Około południa zrobiło się gorąco, więc aby się ochłodzić ściągnęła majtki. W pewnej chwili podeszła na skraj skały, pod którą poniżej na hali baca wypasał owce. W chwili, gdy baca ją zauważył powiew wiatru zadarł letniczce sukienkę. Ta szybko obciągnęła ją w dół i trochę zmieszana mówi do bacy:
- No co baco, ładny mam refleks?
Na to baca drapiąc się w głowę:
- Jo to ni wim paniusiu, jo nie ucony, ale po nasemu to to się pizdo nazywa.
[powrót]